Panel WiFi w Windows 8 brzydko pachnie

„Zapach informacji” to jedna z moich ulubionych metafor ze światka UX. Korzystając ze strony WWW (czy innego interfejsu) „wywąchujemy” informację, a nie analizujemy całą dostępną treść.

Przykład? Szukasz przewodnika po Tatrach w księgarni internetowej i dostrzegasz pozycję „Moje Himalaje”. Twoja tropiąca „Tatry” uwaga od razu tam biegnie i merda ogonem: pojęcie „Himalaje” ma całkiem podobny zapach informacji do „Tatr”. Oczekujesz, że gdzieś w okolicy znajdziesz możliwość obejrzenia powiązanych tematycznie książek. A ponieważ nasza uwaga ma problemy ze skupieniem się na kilku rzeczach naraz, to możesz nawet nie dostrzec bardziej oczywistych „drogowskazów” (np. wielkiego nagłówka/linku „Przewodniki” w innej części strony).

Więcej o tym pojęciu napisał Maciek Lipiec, poczytajcie sobie.

A dlaczego panel WiFi w Windows 8 brzydko pachnie? Jeżeli nie masz Windows 8 wyobraź sobie, że klikasz na ikonkę WiFi i widzisz to:
Zrzut ekranu z panelu zarządzania WiFi w Win8

Po kliknięciu na ikonkę sieci pierwsze co widać, to hasło „Tryb Samolotowy”. Naszym celem jest podłączenie się do sieci – a tu ton przekazowi nadaje „samolot” (WTF?). Co ciekawe, zarówno ja, jak i kilka osób, którym to pokazywałem, widząc napis „tryb samolotowy” w takim miejscu założyło, że tryb samolotowy jest włączony (mimo napisu „Wyłączony”). Ergo: sieć nie działa. Fuj! Z zatkanym nosem uciekłem. Coś mi tu pachnie, że tu się ustala tryb samolotowy, a nie wybiera WiFi.

Dopiero przy drugiej próbie zobaczyłem możliwość wyboru sieci WiFi. Jakości zapachu informacji w tym miejscu nie poprawia też fakt, że sporo osób może nie mieć pojęcia, co to w ogóle jest „tryb samolotowy”.

Praca domowa dla projektanta tego panelu: „Co robi się częściej w laptopie: włącza tryb samolotowy czy wybiera sieć WiFi?”.

Reklamy

11 uwag do wpisu “Panel WiFi w Windows 8 brzydko pachnie

  1. Mało tego. Nikt jeszcze nie ogarnął rekomendiwania urządzeń z okolicy tego samego usera. Teraz lista polecanych sieci moze sięgać 30 pozycji. A trzymamego w ręku telefonu nie znajdziesz:)

  2. no w sumie byłoby dobre sortować po sile sygnały. Macbook chyba… [klik-klik] niestety sortuje alfabetycznie, z obrazka wyżej można wnioskować, że tu Windowsom wyszło coś lepiej (bo to chyba idzie wg siły sygnału).

  3. Ciekawe bo w ogóle nie mam problemu że zrozumieniem tego obrazka. Może to kwestia przyzwyczajenia że tryb samoloty zawsze znajduje sie przy sieci czy to WiFi czy jak w telefonie obok również 3g.

    Rozumiem też to że nie mieli gdzie tego tak naprawdę umieścić ale czy gdy nie ma 3g powinno sie to w ogóle pojawiać???

    • „Ciekawe bo w ogóle nie mam problemu że zrozumieniem tego obrazka. Może to kwestia przyzwyczajenia że tryb samoloty zawsze znajduje sie przy sieci czy to WiFi czy jak w telefonie obok również 3g.”
      Statyczny obrazek w sumie nie do końca oddaje prawdziwą sytuację – trzeba to przetrenować samemu (ale też nie wykluczam, że efekt nie musi dotyczyć wszystkich – jeden najpierw dostrzeże to, drugi siamto). No i nawet jeśli gdzieś w okoliach Wifi, to na litość boską nie na samej górze, wielkimi wołami, tuż pod tytułem.

      „Rozumiem też to że nie mieli gdzie tego tak naprawdę umieścić ale czy gdy nie ma 3g powinno sie to w ogóle pojawiać???”
      E tam, mogli to umieścić np. na ekranie logowania (łatwo zapamiętać, że tam jest, a nie przeszkadza) albo gdzieś na tym panelu WiFi, ale nie tak rzucające się w oczy. A w samolotach każą chyba też WiFi odłączać, ale nie wiem. Może to konsekwencja głupiego założenia „hej, zróbmy jeden system na wszystkie platformy” i im zostało z wersji mobile.

      • Na górze ma sens, bo tryb samolotowy włączasz często w pośpiechu w mało komfortowej sytuacji samolotu. Widzisz go od razu na górze (człowiek czyta od góry, nie?) i nie musisz szukać. Tak jak w ustawieniach iPhona masz go na samej górze. Sieci jest często (sporo) więcej niż jedna, więc gdyby samolot był na dole, pod sieciami, ciężko byłoby go znaleźć. Może w ogóle trzeba by przewijać, gdyby sieci było wiele.

        Z kolei tryb samolotowy jest zawsze jeden więc nie odsuwa ci sieci daleko i zawsze je widzisz.

        Nie wiem przeto, jak mogłeś uciec myśląc, że sieci to nie tu, skoro najwyraźniej wszedłeś przez „Sieci” i były zaraz niżej. Jedyne co bym poprawił, to układ fontowo-graficzny, żeby słowa „Tryb samolotowy” i „Wi-Fi” były wyraźniej nagłówkowe, a „wyłączony” i nazwy sieci podnagłówkowe, np. przez lekkie wcięcie i lepsze dogranie fontów.

        I siriusly nie mam pojęcia jak można było uznać tryb samoloty za włączony.

  4. Ok, może sporo z moich wątów wynika z tego, że w Polsce mało lata się samolotami. W Stanach może bardziej ma sens (ciekawy case: lokalizacja to nie tylko tłumaczenie). Ja by mimo wszystko przetestował rozwiązanie na ekranie logowania (Win+L i masz od razu widoczną kontrolkę), ale wiesz, nawet na panelu nie musi być na dole. Mogło być np. po prawej, mniejsze (np. tylko obrazek samolociku, choć Win8 nie lubi ikonek) – KONTEKSTOWE, a nie DEFINIUJĄCE KONTEKST.

    A tryb samolotowy uznać za włączony: no cóż, może polskie podobieństwo też decydowało, po za tym czasem działa mechanizm, że jak dostajesz po oczach „Tryb samolotowy” w zaskakującym miejscu. Chcesz zobaczyć sieci, widzisz tryb samolotowy. Nie rozpatrujesz, w jakim on jest trybie – sam fakt, że się pojawia, jest znaczący przy szybkim postrzeganiu.

  5. ciekawy case: lokalizacja to nie tylko tłumaczenie
    Ej, dopiero teraz przyszło ci do głowy?

    Ja by mimo wszystko przetestował rozwiązanie na ekranie logowania (Win+L i masz od razu widoczną kontrolkę)

    No weź. Jestem szczerze przekonany, że 90% użytkowników windows nie zna tego skrótu, co więcej, 70% nie wie, że na ekran logowania można się dostać inaczej niż wyłączając i włączając komputer.

    Mogło być np. po prawej, mniejsze (np. tylko obrazek samolociku
    Może, aczkolwiek nie wiem jak tam z miejscem, i jak z czytelnością czegoś, co w praktyce jest listą dwu-kolumnową. Sam samolocik też może nie być czytelny.

    Popatrzyłem jeszcze raz, i rzeczywiście stan włączony/wyłączony może być nie zawsze czytelny, bo suwaczek nie jest oczywisty. W iOS o ile pamiętam jest oczywistszy (choć IMO brzydszy). To jednak kwestia przyzwyczajenia, jeśli 8 wszędzie stosuje takie suwaczki (nie wiem, Ewa ma ale jej dużo przez ramię nie zaglądałem) to spoks.
    No i masz jeszcze jeden przyczynek do „lokalizacja to nie tylko tłumaczenie”, ON od OFF różni się optycznie dużo bardziej, niż włączony od wyłączony,

    • Ej, dopiero teraz przyszło ci do głowy?
      Nie, ale to ciekawy case potwierdzający to właśnie. Częściej się trafia na takie rzeczy przy transferze np. Europa/Chiny, a nie przez Atlantyk, więc tym bardziej

      No weź. Jestem szczerze przekonany, że 90% użytkowników windows nie zna tego skrótu, co więcej, 70% nie wie, że na ekran logowania można się dostać inaczej niż wyłączając i włączając komputer.
      Jak wysłałem, to też pomyślałem, że ze skrótem klawiszowym to głupie 🙂

      włączony do wyłączony
      A jeszcze gorzej to przecież idzie ze słuchu. Jak coś takiego mogło przetrwać w języku? Przecież od tego pewnie giną ludzie („Mietek, czy prąd jest wyłączony? Tak? to bierę ten kabel i…”).

      • Hehe, jakieś 100 lat temu asystowałem Amerykaninowi przy pewnej procedurze, i miałem na jego komendę włączać i wyłączać urządzenie. Rzecz w tym, że zarówno ‚off’ i ‚on’ wymawiał praktycznie z niemymi spółgłoskami, tylko z innym brzmieniem samogłoski. A że granice kategorii percepcyjnych samogłosek w Amglishu leżą gdzie indziej niż w polskim, więc co i rusz robiłem źle 😀

Komciaj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s